Kochani moi,blogu mój wierny jak pies-jak cholernie długo mnie nie było...Weszłam tu tylko na chwilę,by przeczytać kilka znaczących notek,przypomnieć sobie kilka wydarzeń,które pieczołowicie pielęgnuję w sercu(niestety) i nagle ogarnął mnie żal-dlaczego już nie piszę?Czy nie mam o czym,czy tak bardzo się zmieniłam?
Prawdopodobnie to drugie.Dla
...Może nie tak powinno być,może powinnam napisać po trzeźwemu,ale cóż.Litery sprawiają trudności,ale poczułam nagłą potrzebę napisania...Po wielu miesiącach nieobecności.
Nie chce mi się pisać,co u mnie.Jak to śpiewał Peja:"Kto ma wiedzieć to wie".
Jest pierwsza trzydzieści.Powinnam już dawno spać,bo na 10 do pracy,ale mam to gdzieś.palce same
...Zastanawiam się,jak to jest.Czy człowiek naprawdę rozpacza za tym,kogo utracił,bo nie wyobraża sobie bez tego kogoś funkcjonować,czy po prostu nęci nas wizja posiadania kogoś(tudzież czegoś),czego nie możemy mieć?Czyż to nie mechanizm działania człowieka sprawia,ze za wszelką cenę pragnie dostać to,co zostało mu odebrano tylko po to,by zaspokoić
...Dobrnęłam do końca.Wczoraj, 28.10 o godzinie 17.30 obroniłam swoją pracę magisterską.Jak już zdążyłam zauważyć, tytuł ten niewiele wniósł w moje życie, aczkolwiek jestem dumna,że udało mi się, że ten etap jest juz zakończony.Po wielu trudach napisałam,oddałam,obroniłam.Nie obyło się bez tygodnia nauki, marudzenia(biedny D...) i czarnych
...Powoli wszystko się stabilizuje.Praca magisterska wymaga już tylko drobnych poprawek,obrona powinna nastąpić w połowie października.Uwiliśmy sobie już z D.miłosne gniazdko i chociaż wymagało to nie lada poświęceń i -przede wszystkim- zaciekłych walk z portierem,cieszymy się.Na razie na ubogo-bałagan,brak zasłonek,firanek,lodówki,ale jeszcze kilka
...Dziś rano byliśmy w USC.26.listopada 2011-data naszego ślubu.
Mężu;) :P
...lubię ten nasz język polski i wszelkiego rodzaju literaturę.
Konkurs czytelniczy w bibliotece na Ogrodowej w Łodzi-wygrałam.Nagrodę wybrałam sama.Zdecydowałam się na ksiażkę"Ojciec chrzestny" Mario Puzo.Fascynująca lektura.
Konkurs polegający na dokończeniu opowiadania zorganizowany przez bibliotekę Arentowicza we Włocławku-wygrałam.Bon na
...Bardzo lubię chodzić po pracy do filharmonii,naprawdę.Chociaż dużo się pracuje fizycznie,warto.Pieniądze są duże,a oprócz tego pracuję ze znajomymi i ukochanymi osobami.Wczorajsza impreza jednak podniosła mi ciśnienie.Kiedy pracuję wyłącznie z M. i H. szlag mnie trafia.Nie dość że ich nie lubię od pierwszego dnia pracy,a one traktują mnie jak
...Róż Bourjous należy już do mnie.
I podkład z Revlonu też.
...a jak dla mnie ja zaczynam pachnieć.To chyba znak,że pora się w końcu ogarnąć i wykąpać.Niestety,przyjemna,błoga i leniwa atmosfera w domu nie sprzyja zakasaniu rękawów i pałaniu chęcią do pracy.Co robię od 2 dni?Zacznijmy od tych niechlubnych czynów: czytam książkę,oglądam filmy na kompie,zamulam na fejsie i nk przemiennie,donoszę jedzenie do
...